O mięsiarzu
Nie liczył się z wymiarem ani z ilością
Dopóki nie udławił się ością.
***
O miłości
Zakochał się w wędce,
Ożenił wbrew chętce..
Dziś wieje nad wodę
Plując sobie w brodę
***
O dobrej teściowej
Teściową na rękach noszę
Bo ryb już sam nie patroszę.
***
O złej teściowej
Stale mnie poucza, podgląda i tropi.
Wezmę ją na ryby, może się utopi.
***
O życiu
Bez wędki w ręku smutnie przemija
Żywot każdego moczykija.

Bajki

Bajka o złotej rybce i miętusie.

Miętus nigdy nie był nazbyt szybki,
Ale raz go ruszył widok złotej rybki,
Kiedy wdzięcząc się, w całej swojej krasie,
Przepływała w toni po miętusiej trasie.
Do pięknotki sunie więc w lansadach,
Aby o przyszłości - we dwoje - z nią pogadać.
Ale złota rybka wysoko się ceniąc
Chciała, by przedmiotem rozmowy był pieniądz.
Ponieważ miętusa nie stać było na mamonę
Odpłynęli zatem, każde w swoją stronę.

Epilog:
Miętus z żalu na wędce powiesił się w piątek
Rybka zaś za wolność rybakowi dała cały swój majątek.


Iddyla wędkarska
(trawestacja znanej bajki)

W jeziorze na dnie, objąwszy się czule,
Baraszkowały dwa robaczki w mule.
Ale nie doszło do miłosnych dreszczy,
Bo obydwa połknął bardzo głodny leszczyk.
Leszczyka wkrótce zeżarł szczupak-bandyta,
Lecz sam, niebaczny w paszczę suma wpadł i kwita.
Suma wędkarz złowił na blachę i sprawił na ćwierci,
A że stary był wędkarz, więc zmarł i po śmierci
Stał się łupem robaka. Iddyla wędkarska taka.

Hilary Jałoszyński

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy