Z tej okazji chciałbym przypomnieć Szanownym Kolegom czytającym, chociażby od czasu do czasu, „Wiadomości Wędkarskie”, że czasopismo to powstało z inicjatywy Związku Sportowych Towarzystw Wędkarskich, organizacji zrzeszającej większość przedwojennych Towarzystw Wędkarskich.

Pierwszy, bardzo skromny, ośmiostronicowy numer nosił datę 1.01.1936 r. i wychodził do końca roku, jako dwumiesięcznik, a od 1937 r., jako miesięcznik. Do końca sierpnia 1939 r. ukazało się 38 numerów „WW”. Po wojnie ZSTW wznowił wydawanie miesięcznika od m-ca marca 1948 r. i ukazywał się on do kwietnia 1951 r., kiedy „Wiadomościom Wędkarskim” zawieszono licencję wydawniczą, rzekomo z braku przydziału papieru. Dzięki wysiłkom działaczy, wtedy już Polskiego Związku Wędkarskiego, utworzonego po zlikwidowanym przez komunistyczne władze „burżuazyjnego” ZSTW, wznowiono wydawanie miesięcznika od listopada 1955 r. i od tamtej pory ukazuje się już bez przerwy. Jako ciekawostkę przypominam, że od numeru 7-8/1973 do numeru 5/1974 włącznie „WW” ukazywały się w formacie A-5.

I w związku z drukującym się właśnie 700. numerem proponuję, aby Szanowni Koledzy w komentarzach do niniejszej notki spróbowali zrecenzować czasopismo, a zwłaszcza treści publikowane na jego łamach. Będzie to ciekawy przyczynek do ogólnej, szerszej oceny „Wiadomości Wędkarskich”.

I myślę, że mimo wszelkiej krytyki "Wiadomości Wędkarskich", niezależnie od oceny czasopisma, powinniśmy z okazji wydania 700. numeru złożyć gratulacje Wydawcom, Redakcji i wszystkim Autorom publikacji na łamach "WW", co w imieniu własnym i - mam nadzieję - w imieniu WCWI czynię.

Hilary Jałoszyński *Hiljot*

Komentować mogą wyłącznie zarejestrowani użytkownicy

Komentarze   

Dziękuję Hilary za czujność, naturalnie redakcja WCWI przyłącza się do życzeń, bo każdy z nas wędkarzy średniego pokolenia i, jak widać z Twojej noty, także przedwojennego kształtowało swoje wędkarskie początki. Najszczersze gratulacje Redakcji WW.
Dzięki Hilary za garść ciekawych informacji! Naturalnie przyłączę się i pogratuluję redakcji z okazji 700-ego numeru.
Choć nigdy nie czytałem WW zbyt namiętnie (ze 3 wydania zdarzyło mi się kupić).
Mimo że przestałem od dłuższego czasu \"przeglądać\" WW, to mimo wszystko gratuluję całego dorobku, którego nie są w stanie przesłonić ostatnie lata...
W WW są teksty bardzo dobre, dobre jak i gorsze. Nie ze wszystkim się zgadzam(to głównie w sprawach organizacji i poczynań PZW)ale chętnie czytam tą gazetę. Nie jest lepsza ani gorsza od WP czy WŚ, które też kupuję. W każdej z nich znajduje się sporo ciekawych porad i nie tylko.
W wrześniowym 699 :) numerze jest naprawdę fajny cykl o rzece i wiele innych.
Wiem, że inni nie kupują WW bo jest wydawana przez PZW. Fakt, że związek jest kiepsko zarządzany, i ogólnie coraz gorzej postrzegany ale gazeta jest ok!
Najpierw łowiłem ryby, potem nauczyłem sie czytać. Jak tylko to nastąpiło zacząłem również czytać WW. Teraz też uzupełniam niektóre stronice. Ludzie robiący tę gazętę w większości to fantastyczni ludzie i wędkarze. Za to pozdrawiam, dziękuję i przyłączam się do życzeń :)
można powiedzieć, że WW wróciło do korzeni :) pierwsze wydanie liczyło 8 stron. dziś, po odjęciu reklam i propagandy liczy mniej więcej tyle samo :)
Pamiętam jak na początku lat 80-ych, miałem założoną specjalnie na WW \"teczkę\" w kiosku :) Innej możliwości nabycia w mojej pipidówce nie było. Mimo tego żeby nie przegapić nowego wydania codziennie zamęczałem kioskarkę pytaniem: Pse Pani, a są już Wiadomości? :P Radość była ogromna jeśli wakacyjny podwójny numer WW ukazał się już we wrześniu, bo zdażał się i w pazdzierniku :upset
Mam cały stos pięknie oprawionych roczników WW, czasem w zimowy wieczór do nich zaglądam i śmieję się na wspomnienie czasów gdy traktowałem artykuły, rady itp. jako prawdy objawione :eek
100 lat WW życzę!
Serdeczne gratlacje dla Jubilata, a tobie Hilary wielkie dzięki za \"zobaczenie\". :)
Może Jubilat prześle nam skany okładek bo \"WW\" A5 nie pamiętam.
Wszystkiego najlepszego. Nie czytuje WW bo mi jakos nie pasi. Jak dla mnie to WS jest gitara. Duzo rzeki, spiningu i prawda o naszych wodach.
Ha, ha, też miałem dawniej w swoim kiosku teczkę na WW :), i tamte, stare \"Wiadomości\" czytałem z pasją.., być może dlatego, że niewiele o wędkarstwie wiedziałem a bardzo chciałem wiedzieć wszystko.. Poza tym pisywali tam wtedy: J. Jóźwiak, S. M. Krakowski, J. M. Kochański, S. Pukacki, czy Kukacki (niepamiętam). Trafiały się też świetne opowiadania.. Byli oczywiście autorzy których nie lubiłem i do dziś nie lubię.., jak np. Z Zalewski, czy K. Zacharczyk.. Później, kiedy już można było kupić inne pisma, jak \"Essox\", \"WP\", \"Wiadomości\" kupowałem nadal.. jeszcze było mnie na to stać.., \"Esox\'a\" uważałem za nieinteresujące pismo, ze względu na to, że drukował przekłady, oderwane od polskiej rzeczywistości - ni jak nie dało się z tego skorzystać.. \"WP\" na początku był kiepski, ale z czasem, każdy kolejny rocznik tej gazetki czytało mi się coraz lepiej, i tak jest do dzisiaj.., więc jeżeli tylko mam forsę, to z mnogości obecnych wędkarskich tytułów zawsze najpierw wybiorę \"WP\". Dalej czytywałem \"ŚS\", \"WŚ\".., \"ŚS\" mnie nie rajcował, bo wtedy raczej nie spinningowałem, wolałem przepływankę, \"DS\".. \"WŚ\" też (i tak jest do dzisiaj) uważam za zbyt \"żurnalowaty\", \"bez ikry\", a z formy przypomina mi nieznośny wędkarski \"teleexpres\". Kupiłem kiedyś jeszcze \"Wędkarstwo Muchowe\" (wydali chyba tylko ze dwa nr\'y..), naprawdę ciekawe pismo, choć nie łowiłem na muchę, to fajnie się to czytało. Podsumowując: \"WW\" dziś, to pismo nie dla mnie.., niestety.. Już nie potrafię go czytać.. Mam z nim po prostu \"nie po drodze\".
Bardzo lubię \"WW\" głównie za to, że dotyczą polskich wód (poza wyjątkami traktującymi o zagranicznych wojażach - ale proporcje są tu idealne i trochę egzotyki nie zaszkodzi). Omijam jedynie artykuły o władzach PZW, gdyż za dużo tam samochwały i brak samokrytyki. Poza tym brakuje mi tam dodatku multimedialnego, np. w postaci filmu, jak to jest w \"WMH\" (które moim zdaniem za bardzo dotyczy wód zachodnich). Mam nadzieję, że 700 numer miło zaskoczy swoich czytelników.
Pozdrawiam wszystkich tworzących to czasopismo!
hmm wiadomości zacząłem czytać w 93 roku, to byla moja pierwsza gazeta wędkarską :] Skończyłem je czytać w 98 - papier kiepski, artykuły...hmm rożne, nie lubie tej gazety
Ale wydanie 700 nr to święto i pomimo ze czytelnikiem ich juz nie jestem to szczere gratulancie!
A no i pomysl z zamorzeniem Klubu Karpairzy Polskich (chyba tak to si nazywało) byl przedni :)
Rewelacja, gratuluję całej reakcji, wspaniały jubileusz, a 700 numeru na pewno nie można ominąć i trzeba mieć na pamiątkę.

„WW” zacząłem czytać w 1991 roku. Mogę śmiało powiedzieć, że wędkarsko wychowałem się na tej gazecie. Na początku razem z rodzicami szło się do kiosku, a potem czytałem wszystko od deski do deski, często razem z ojcem omawiajać niektóre sprawy. Przez ponad 10 lat kupowałem każdy numer, prawie wszystko mam do dziś, choć już nie mam gdzie trzymać. Potem odpuściłem, ostatnio znowu sięgam po ten tytuł i uważam, że „WW” są na dobrym poziomie, zdecydowanie pną się do góry i stają coraz ciekawsze.

Mam też kilkadziesiąt numerów z lat 74-90, już wyblakłych. Zawsze gdy próbuję czegoś nowego, zbieranie informacji zaczynam od „WW” z tamtych lat, jak i tych trochę późniejszych.

Bo \"WW\" to kawał dobrej i pięknej historii polskiego wędkarstwa.
No masz,oczywiście mam ostatni numer, ale nie zwróciłem uwagi. Ale od czego mamy Ciebie, Hilo. Gratulacje dla WW, pamiętam czasy, kiedy inszej gazetki wędkarskiej nie było. No fakt czasy, gazety, ludzie sie zmieniają, tylko nie ryby. Ich czasem po prostu brak :roll
Według mnie WŚ jest zdecydowanie lepszy, ale WW też czytam regularnie. Życzę kolejnych 700 numerów!
Pamietam jak kupiłem pierwsze swoje WW na dworcu w Olszynie w kiosku na peronie w 1981 roku. Pamiętam tez jak kupiłem ostatnie 3-4 lata temu. KONIEC
Michał sądze, że jest z \"WW\" lepiej jak właśnie te 3-4 lata temu. Dlatego znowu po nie sięgnąłem.
Miałem wszystkie numery nawet pojed.zlat 49 i50.Nagromadziło się za dużo wydałem kolekcjonerowi,obecnie zostawiłem od roku 90,nadal czytam,również inne WŚ,WP,Karp Max,Wędkarstwo Moje Hobby,czytam bo warto wiedzieć więcej.Redakcji WW gratuluję.
Paweł, kupuję już tylko prasę obcojęzyczną, w zamian mam coś co chce się czytać.
Dla mnie WW to jest gazeta z historią, z tradycją i mimo że wielu się nie podoba to przecież mają wybór, mogą czytać co innego. Gdyby konkretnie zapytać o co chodzi, dlaczego nie czyta WW, nie umiał by odpowiedzieć. No może same frazesy.
Ja gratuluję dosyć wysokiego poziomu, pięknej grafiki, wspaniałych zdjęć i profesjonalizmu.
Nie cierpię co prawda gdy jest za dużo reklam, ale takie są prawa rynku.
Witam szanownego kolegę. Czytałem ostatnio artykuł o starych kołowrotkach na WCWI. Świetny tekst i miód na moje serce gdyż sam kolekcjonuję a może raczej zaczynam. Mam już ok. 15 starych kręciołów i wspaniałych kolegów którzy odnawiają te sprzęty i nadają im nowy blask. Pozytywnie zakręceni ale to moja pasja kolekcjonowanie rzeczy około wędkarskich. mam nadzieję że są jeszcze pochowane stare kołowrotki które można w ten sposób zachować dla potomnych.
Na fc jest grupa ludzi \"Wędkarze Miłośnicy Sprzętu Retro\" którym bliskie jest zachowanie dla potomnych sprzętów wędkarskich. Są tam tacy, którzy na wyremontowanych wędkach bambusowych i z zabytkowymi kołowrotkami jeżdżą na ryby dając przykład że stare też dobre.
Pozdrawiam gorąco Sławek.